Czytaj z Marcinem 11/52/2021, "Zła przepowiednia", Graham Masterton

W dzisiejszym odcinku powracamy do twórczości Grahama Mastertona. Tym razem w moje ręce podczas prze...

4 years ago, comments: 2, votes: 140, reward: $9.68

01.jpg

W dzisiejszym odcinku powracamy do twórczości Grahama Mastertona. Tym razem w moje ręce podczas przeglądania antykwariatowych półek wpadła powieść „Zła przepowiednia”. Jej główna bohaterka, Sissy Sawyer, była mi znana już wcześniej (choć nie wywołała u mnie zbytniego entuzjazmu), jednak – jak się okazało – dopiero tym razem upolowałem pierwszy tom cyklu jej poświęconego.

Sissy jest niemłodą już panią, obdarzoną niezwykłą umiejętnością odczytywania przyszłości ze specjalnej talii kart. Oczywiście, karty będą wieszczyć nadejście czegoś złowrogiego, a Sissy wyruszy w misję powstrzymania tego czegoś – inaczej nie byłby to Masterton.

Utwór pisany jest wielowątkowo, w zasadzie co rozdział autor przeskakuje pomiędzy bohaterami. Bardzo szybko możemy odgadnąć, że Sissy, jej syn Trevor, młody kubański mistrz słów Feely, równie młoda i równie niestandardowa Serenity, podstarzały i obrażony na cały świat Robert oraz policjant mający problemy wychowawcze ze swoim synem w pewnym momencie muszą spleść swoje losy i że stanie się to w bardzo dramatycznych okolicznościach. No i, oczywiście, że nie wszyscy przeżyją.

Zagadki kryminalnej tym razem nie ma, horroru jako takiego właściwie też nie. Wydaje mi się, że najmocniejszą stroną tej książki jest psychologia bohaterów, ukazanie ich motywacji, relacji między nimi i zwrócenie uwagi na to, do jakich nieszczęść może dojść, gdy ktoś nie do końca stabilny psychicznie uzna, że został skrzywdzony przez świat. A także, kiedy ktoś daje się zmanipulować niewłaściwej osobie.

Nie znaczy to jednak, że jest to jakieś arcydzieło, choćby i nawet w skali samego Mastertona. Zdecydowanie nie dorównuje cyklowi Katie Maguire, czy indiańskim horrorom. Ot, zwykłe, aczkolwiek mimo wszystko względnie solidne, czytadło. Dobre w sam raz, by zapewnić rozrywkę na parę godzin lektury, ale raczej nie dość dobre, by na trwałe zapaść w pamięć. Jeśli nie jest się miłośnikiem twórczości Mastertona – prawdopodobnie nie zachęci do tego, by zapoznać się z kolejnymi przygodami Sissy.

Rozmiar: niezbyt gruba (240 stron)
Szybkość czytania: bardzo szybko
Wciąga: w miarę
Dla kogo: dla miłośników twórczości G. Mastertona. I ewentualnie wróżenia z kart.
Warto?: nawet jeśli zaliczasz się do tych grup, nie jest to pozycja obowiązkowa. Jeśli się nie zaliczasz – raczej niewiele stracisz, omijając ją.

Zalety: nietuzinkowe postaci, w miarę interesujące motywy ich działania
Wady: brak zagadkowej intrygi, nie musimy odgadywać, kto co popełnia, a i same czyny do szczególnie wyrafinowanych nie należą.
Ocena: 5,5/10

02.jpg