
Wydawać by się mogło, że kwestia puszczania wiatrów do najbardziej politycznych nie należy i waniające kwestie raczej się przemilcza. Tymczasem... Cóż - jak twierdzą autorzy, tytułowe pytanie jest jednym z najczęściej zadawanych zoologom (przynajmniej tym amerykańskim) przez osoby spoza branży. A skoro jest zapotrzebowanie, to powstała i taka oto książeczka, efekt długich i licznych dyskusji na Twitterze.
Czytelnik może więc zgłębić swoją wiedzę na temat cuchnących zwyczajów 80 gatunków zwierząt - od stonogi po wieloryba
Czytelnik może więc zgłębić swoją wiedzę na temat cuchnących zwyczajów 80 gatunków zwierząt - od stonogi po wieloryba

od psa i kota po jednorożca (tak, o to ludzie też pytali...). Odpowiedzi trochę zależą od przyjętej definicji - czy liczą się wszystkie gazy, czy tylko trawienne. Ale, w dużym uproszczeniu - ssaki tak (z jednym tylko wyjątkiem!), ptaki nie, a z resztą zwierząt to już różnie bywa i trzeba przekonać się samemu. Całości towarzyszą humorystyczne w założeniu ilustracje zwierzaków.

Czy książka jest warta uwagi? To zależy. Dla dziecka w wieku szkolnym - na pewno nie będzie nudna, a do tego całkiem pożyteczna - ponieważ oprócz odpowiedzi na główne pytanie autorzy podają także całkiem sporo ciekawostek o omawianych gatunkach (na przykład... o wombacie?)

Oprócz dostarczenia czystej rozrywki książka ta może również rozbudzić zainteresowanie przyrodą, a to zawsze cenne. Dla dzieci starszych i dorosłych – będzie to raczej rzecz co najwyżej na parę godzin lektury, a duża część tych ciekawostek może być już znana z innych źródeł. Co wcale nie znaczy, że muszą to być godziny zmarnowane zupełnie i do szczętu. Jeśli się trafi na przecenie – można zakupić, choć i wtedy niekoniecznie. W cenie okładkowej - za tę samą kwotę na pewno uda się znaleźć ciekawsze lektury.
