Czytaj z Marcinem 9/52/2021, "Do ostatniej kropli krwi", Graham Masterton

Dziś przedstawiam Wam najnowszą książkę z cyklu o Katie Maguire. To już jedenasty tom, i o ile po po...

4 years ago, comments: 2, votes: 168, reward: $12.42

01.jpg

Dziś przedstawiam Wam najnowszą książkę z cyklu o Katie Maguire. To już jedenasty tom, i o ile po poprzednim można się było zastanawiać, czy jakiś ciąg dalszy będzie, tak tym razem jestem prawie pewien, że owszem, jak najbardziej, jeszcze jak.

Fabuła jest, w pewnym sensie, standardowa dla całego cyklu: mamy jeden główny wątek kryminalny, do tego wątki kryminalne poboczne z opcją splatania się z głównym, plus do tego wątek życia osobistego Katie splatający się ze wszystkimi powyżej, wszystko to osadzone w irlandzkiej rzeczywistości. I faktycznie, nic wyjątkowo odkrywczego i oryginalnego nie dostajemy – za to to, co daje nam autor, jest (co stanowi regułę dla tego cyklu) solidną porcją bardzo przyzwoicie napisanej powieści.

Cóż się więc w poszczególnych wątkach dzieje? Wątek główny to „odwieczny” konflikt między dwoma gangsterskimi klanami – Riordanów i O’Flynnów, wciąż toczącymi walki o władzę w przestępczym światku Cork i w tej walce zdecydowanie wykraczającymi poza granice tego, co lokalna społeczność i Garda Síochána mogłyby tolerować. Wątek poboczny pierwszy – to wytropienie mordercy, spychającego przechodniów do rzeki. Wątek poboczny drugi – to rozwiązanie zagadki śmierci mężczyzny znalezionego za kierownicą spalonego jaguara. Sytuacji bynajmniej nie ułatwia fakt, że tym mężczyzną okazał się miejscowy sędzia, z którym pani nadkomisarz swojego czasu utrzymywała bardzo bliskie stosunki i wyjście na jaw tego faktu mogłoby poważnie zagrozić karierze nadkomisarz Maguire. W wątku osobistym zaś mamy ciąg dalszy konfliktu Katie z komendantem O’Kane’em, ataki ze strony pewnego, bynajmniej nie neutralnego, reportera, dalszy rozwój relacji z detektyw Ní Nuallán i narodziny relacji z sędzią Connollym. Plus jeszcze szantaż. Innymi słowy, nadkomisarz Katie Maguire nie ma prawa uskarżać się na nudę i monotonię. Choć prawdopodobnie jednak by wolała.

Jeśli chodzi o jakość – nie mam powodu do narzekań. Akcja jest wartka i trzyma w napięciu, bohaterowie są poprowadzeni spójnie i logicznie. Co najwyżej mógłbym pomarudzić, że nie wszyscy do końca w takim kierunku, w jakim bym chciał najbardziej, ale zaproponowana alternatywa jest co najmniej równie dobra, a może nawet buduje większe napięcie. Warto też odnotować, że autor bardzo zgrabnie i w naturalny sposób wkomponowuje wątki feministyczne i LGBTQ+ - kobieta obdarzona władzą na wysokim stanowisku musi się mierzyć z patriarchalnymi strukturami w policji, o seksizmie i molestowaniu nie wspominając, mając do tego romans z inną kobietą. W walce z gangsterami jedną z kluczowych ról odgrywają partnerki szefów gangów, na co dzień traktowane przedmiotowo i spychane na najdalszy plan. Do tego wątek osób transseksualnych nieakceptowanych w ich środowisku oraz kwestie korekty płci.

Na koniec dwie uwagi – po pierwsze, żeby w pełni docenić tę książkę, bardzo wskazane byłoby przeczytanie, jeśli nie całego cyklu od początku, to przynajmniej kilku poprzednich tomów. Autor kontynuuje bowiem zaczęte w nich wątki, bynajmniej nie dając obszernych streszczeń i czytelnik, który swoją znajomość z Katie Maguire zacząłby dopiero od tego momentu, pewnych elementów może po prostu nie być w stanie odgadnąć i zrozumieć.
A po drugie – kiedy w końcu ktoś pójdzie po rozum do głowy i da jakiemuś dobremu reżyserowi zrobić z tego serial? To przecież nie może się nie udać...

Rozmiar: dość gruba (446 stron)
Szybkość czytania: szybko
Wciąga: zdecydowanie tak

Dla kogo: w zasadzie dla każdego, poza osobami szczególnie wrażliwymi na przemoc
Warto?: tak, z uwzględnieniem wspomnianych zastrzeżeń

Zalety: wielowątkowość, sensownie wprowadzane wątki mniejszości, interesujące przypadki kryminalne, irlandzkie klimaty, skomplikowane relacje między bohaterami, sceny przemocy i seksu w rozsądnej ilości i uzasadnione fabułą.
Wady: mimo wszystko pewna powtarzalność schematów w ramach cyklu, mniej więcej można się spodziewać, co się, zapewne wydarzy (ale na szczęście nie wiadomo – jak).
Ocena: 8,5/10

02.jpg