Książka wydana (prawdopodobnie) na fali sukcesu "Sekretnego życia drzew", z podobną szatą graficzną, również poświęcona przyrodzie i próbom jej zrozumienia.
Autor to doświadczony i, jak się wydaje, kompetentny specjalista - tylko jakiej dziedziny? Survivalowiec nie, bo nie ma tu za bardzo porad, jak przetrwać na bezludziu. Podróżnik - bliżej, ale też nie do końca, bo nie podróże i odwiedzanie nowych miejsc są głównym celem (choć o odwiedzinach u Dajaków na Borneo poczytać warto). Może więc - nawigator? I to nie do końca, bo nie tylko o samym odnajdywaniu drogi przeczytamy. Przyznaję, że brak mi dobrego słowa na określenie zarówno zawodu autora, jak i tematu kursów, jakie oferuje klientom.
My w takim zdalnym kursie bierzemy udział w cenie książki. Autor próbuje przekazać nam swoją wiedzę, nauczyć, jak wykształcić spostrzegawczość, zdolność dedukcji, jak nauczyć się czytać otaczający nas świat, by lepiej rozumieć, co się wokół nas dzieje. Geologia, botanika
zoologia, astronomia,
geografia, meteorologia,
matematyka nawet - to niektóre z nauk, które choć trochę zgłębiamy. Czy autor zdoła przekazać nam swoją wiedzę?
Moim zdaniem raczej nie. Część wskazówek jest elementarna, drogi Watsonie, i wcale nie potrzeba nam książki, by je znać bądź zrozumieć. Część wskazówek wymaga gruntownego przećwiczenia "na żywo" pod czujnym okiem nauczyciela - co z tego, że poznamy nazwy roślin, które zwiastują dany typ gleby, jeśli nie dowiemy się, jak wyglądają i jak nauczyć się je rozpoznawać? Część wskazówek wreszcie jest ściśle brytyjskocentryczna i polskiemu czytelnikowi nie na wiele się zda.
Nie mówię jednak, że książka jest bezwartościowa. Nawet warto do niej zajrzeć i zapoznać się z jej treścią. Niemniej jednak kupowanie, zwłaszcza w oryginalnej cenie - w tym przypadku polskiemu czytelnikowi odradziłbym. Wystarczy wypożyczyć, a przeznaczoną na zakup kwotę - wykorzystać z większym pożytkiem.