Czytaj z Marcinem XV - "Tytus, Romek i A'Tomek : księga IV - Tytus żołnierzem", Henryk "Papcio Chmiel" Chmielewski

W dzieciństwie przygody Tytusa były jedną z moich ulubionych lektur - przynajmniej te sprzed 1990 ro...

5 years ago, comments: 5, votes: 153, reward: $2.84

01.jpg

W dzieciństwie przygody Tytusa były jedną z moich ulubionych lektur - przynajmniej te sprzed 1990 roku (nowszym brak jednak tej lekkości i humoru). Ale tomu IV do tej pory nie znałem, nigdy nie udało mi się go napotkać - aż do teraz, kiedy wyszperałem go na wakacyjnym pchlim targu.

W tym odcinku Tytus zostaje żołnierzem w Ludowym Wojsku Polskim. Zaczyna się niewinnie, ot, nasza trójka przyjaciół bawi się w wojsko, "walcząc" z "oddziałami" Lulasia spod 16. Na tyle poważnie, że odbywają się manewry, akcje szpiegowskie, A'Tomek buduje także rakietowóz.

02.jpg

A potem robi się poważniej - obie walczące strony zaczynają się ubiegać o Młodzieżową Odznakę Sprawności Obronnej,

03.jpg

biorą udział w obozie wojskowym, a nawet w prawdziwych manewrach. Tytus, między innymi, jeździ czołgiem,

04.jpg

lata samolotem, skacze ze spadochronem,

05.jpg

przeprowadza dywersję, stoi na warcie, przenosi meldunki i bierze jeńców.

Księga ta była przygotowana na wyraźne zamówienie "odgórne", najściślej chyba też podlegała kontroli cenzury - co musiało się odbić na jakości.

Humoru jest tu stosunkowo niewiele i, w porównaniu z innymi księgami, raczej średniej jakości (choć fragment z czekoladą zamiast dynamitu nawet mnie rozbawił),

06.jpg

za to dużo dydaktyzmu - zasady obchodzenia się z bronią, postępowania z niewypałem,

08.jpg

żołnierze w czasie manewrów pomagają okolicznej ludności w żniwach.

07.jpg

No i oczywiście tablice informacyjne ze sprzętem bojowym

09.jpg

czy stopniami polskiej armii. Normalnie by to nie raziło, ale tu proporcje z humorem zostały zachwiane. Brakuje także prof. T'Alenta i jego fantastycznych pojazdów.

Być może, gdyby wpadła mi w ręce ćwierć wieku temu, odbierałbym ją inaczej, lepiej. Dziś, niestety, nie mogę jej ocenić tak dobrze, jak bym chciał. Kolekcję uzupełniłem, z tego się ucieszyłem, ale lektura nie dała aż takiej radości, jak się spodziewałem. Szkoda.

10.jpg