Czytaj z Marcinem XXI - „Żarty niedoścignionego Hodży Nasreddina”, Idries Shah

Dziś będzie o jednym z moich prezentów podchoinkowych :) Niewielkiego formatu i niezbyt grubej ksią...

5 years ago, comments: 2, votes: 135, reward: $1.60

01.jpg

Dziś będzie o jednym z moich prezentów podchoinkowych :) Niewielkiego formatu i niezbyt grubej książeczce stanowiącej przekład wydanego przed blisko 40 laty w Londynie zbioru anegdot związanych z hodżą Nasreddinem.

Warto zacząć od tego, kim w ogóle jest ów hodża. Otóż - jest to muzułmański filozof, można powiedzieć - mędrzec, obdarzony wielkim rozumem i nieprzeciętnym sprytem, który jednak swój talent czasami ukrywa pod maską wioskowego głupka. Rodem z Orientu - wspólne z nim pochodzenie przypisuje sobie wiele narodów: Turcy anatolijscy, mieszkańcy Iranu, Uzbecy i inni, choć nie ma pewności, czy był postacią historyczną. Jeśli był - to najpewniej żył w XIII wieku w Anatolii, choć i o to badacze potrafią się spierać. Postać ta jest obecna, pod różnymi imionami, w folklorze wielu narodów, zamieszkujących tereny obecnych i historycznych państw islamskich - od Sardynii i Bałkanów, przez Półwysep Arabski, Kaukaz i Azję Środkową, aż po Chiny, Indonezję i wschodnie wybrzeże Afryki.

Niniejsze opracowanie koncentruje się raczej na bardzo krótkich anegdotach, których bohaterem jest Hodża, bliskich dowcipom.

06.jpg

Część z nich zresztą jest, w bardzo zbliżonej postaci, znana choćby z humoru żydowskiego czy rosyjskiego. Rzadkie są tu anegdoty średniej długości

03.jpg

zaś całkiem brak opowieści dłuższych z wyraźnie zarysowaną fabułą i akcją, w których Hodża mógłby pokazać pełnię swojego rozumu - te, być może, częściej jawią się już przejawem autorskiej fantazji, nie czystego folkloru. W każdym razie, czyta się tę książeczkę bardzo lekko i przyjemnie, choć przyznaję, że głębszy śmiech czy zadumę wywołały u mnie tylko niektóre historie.

02.jpg

Może gorszy dzień, może na tyle dobrze znam przygody Hodży, że nie jest łatwo mnie zadziwić Niemniej, jeśli ktoś nie zna - dzięki tej książce może zapoznać się ze specyficznym stylem tych opowieści i przekonać się, czy je polubi, czy nie.

05.jpg

Całości dopełniają ilustracje Bohdana Butenki, z jego charakterystyczną kreską.
04.jpg

Podsumowując, mimo wszystko polecam, bo nie jest to zła rzecz. Szczególnie dla młodszych czytelników. Z jednym wszak zastrzeżeniem - nie przepłacajcie. Pierwotna cena okładkowa nijak nie przystaje do tej książki. Po przecenie wszakże może to być udany zakup!

07.jpg