
Z Pilipiukiem mam do czynienia dość często (a nawet znam osobiście) i pojawia się wśród moich lektur regularnie. Najczęściej są to uwielbiane przeze mnie opowiadania oraz cykl Jakubowy, natomiast resztę jego twórczości dotychczas raczej pozostawiałem na uboczu (choć wyjątki się zdarzały). Tym razem wpadłem na pomysł, żeby trochę ten krąg zainteresowań poszerzyć i padło na „Norweski dziennik” – na razie tylko tom I. | I deal with Pilipiuk quite often (and even met him personally) and he appears among my readings regularly. Most often these are his short stories, which I adore, and the Jakub Wędrowycz series, while the rest of his works I have so far rather left aside (although there have been exceptions). This time, I’ve decided to widen my circle of interests a little, and it was “The Norwegian Diary” - for the time being, only Part 1. |
Dość szybko okazało się, że jest to lektura specyficzna – późny PRL, chłopiec zostaje wywieziony z Polski do Norwegii, tam razem z przyjacielem z dzieciństwa zamieszkuje w opuszczonym domu i musi odzyskać pamięć. W tle między innymi KGB, rosyjscy nowomonarchiści z własną osadą w tejże Norwegii, naukowiec z córką-niecórką próbujący uratować życie przed Sowietami, a przy okazji rozwikłać skomplikowaną zagadkę naukową, wątki okołoromansowe i wiele przygód. Żeby było ciekawiej, chłopiec to niejaki Tomasz Paczenko, a jego przyjaciel to Maciek Wędrowycz, wnuk TEGO Jakuba (i prawdę mówiąc to był jeden z głównych argumentów, żeby po tę książkę sięgnąć – chęć poszerzenia znajomości uniwersum Wędrowycza). | It turned out to be a very specific read - late communist Poland, a boy is, let’s say, kidnapped from Poland to Norway, where he, with his childhood friend, lives in an abandoned house and must regain his memory. The background includes the KGB, Russian New Monarchists with their own settlement in Norway, a scientist, with a daughter-non-daughter, trying to save her life from the Soviets and at the same time solve a complicated scientific puzzle, romance threads and many adventures. To make things more interesting, the boy is Tomasz Paczenko, and his friend is Maciek Wędrowycz, the grandson of THIS Jakub (and, to be honest, this was one of the main arguments to reach for this book - the desire to broaden my knowledge of the Wędrowycz universe). |
Sama książka... trudno mi powiedzieć, czy spełnia oczekiwania, czy rozczarowuje. Jest specyficzna. Dziwna. Być może powinienem wziąć poprawkę na jej wiek (wydana w 2005) oraz na to, że jest przeznaczona dla młodszego czytelnika. Niemniej – fabuła jest w porządku, wciąga. Narracja – na ogół też zupełnie ok, chociaż sposób, w jaki jest rozdzielona na poszczególne wątki jednak potrafi irytować, bo niektóre postaci są zbyt tajemniczo opisane i nie jest łatwo je powiązać w rozsądny sposób z głównymi bohaterami. Same postaci – co najmniej wystarczająco dobre. Dialogi – z tym mam chyba największy problem. Nierzadko brzmią nienaturalnie, sztucznie i to czasami przeszkadza w lekturze. Nie wiem, czy to wynika z tego, że autor jeszcze szlifował swój warsztat, czy też może uznał, że tak łatwiej dotrze do czytelnika młodzieżowego. Do mnie w tym przypadku niespecjalnie mu się udało. | The book itself... I find it hard to say whether it lives up to expectations or disappoints. It is specific. Strange. Perhaps I should take into account its age (published in 2005) and the fact that it is intended for younger readers. Nevertheless - the plot is fine, it draws you in. The narrative - on the whole also quite ok, although the way it is separated into individual plots can be annoying, as some characters are too mysteriously described and it is not easy to relate them in a sensible way to the main characters. The characters themselves - at least good enough. Dialogues - this is probably the one I have the biggest problem with. They often sound unnatural, artificial and this sometimes gets in the way of reading. I don't know whether this is due to the fact that the author was still polishing his skills or whether he decided that it would be easier to reach the young reader in this way. In my case, he was not particularly successful. |
Mimo to będę polował na kolejne tomy. Wciągnęło mnie na tyle, że chcę wiedzieć, jak się rozwinie sytuacja – czy Tomasz odzyska pamięć, jakie będą dalsze losy Rosjan, z którą z dziewczyn (i czy w ogóle) zwiąże się któryś z bohaterów. No i oczywiście mam nadzieję, że będzie więcej Jakuba, a nie tylko we wspomnieniach Maciusia! | Nevertheless, I will be hunting for the next volumes. It has drawn me in well enough that I want to know how the situation will develop - will Tomasz regain his memory, what will be the further fate of the Russians, which of the girls (and if any) will any of the characters get involved with. And of course I hope there will be more of Jakub, and not just in Maciek’s memories! |
PODSUMOWANIE Rozmiar: dość gruba (352 strony) Szybkość czytania: raczej szybko Wciąga: mimo wszystko tak Dla kogo: dla młodych miłośników Pilipiuka i pokręconej fantastyki |
SUMMARY Size: quite thick (352 pages) Reading speed: fast enough Engaging: nevertheless yes For whom: for young fans of Pilipiuk and twisted fantasy |
Zalety: oryginalne pomysły, prawdopodobnie wyjaśnia pewne elementy z uniwersum Jakuba. Wady: dialogi, momentami zagmatwana narracja. |
Pros: original ideas, probably explains some elements from Jakub's universe. Cons: dialogues, sometimes confusing narration. |
Ocena: 7/10, ale tylko dlatego, że lubię całokształt twórczości Wielkiego Grafomana. | Rating: 7/10, but only because I like the works of the Great Graphomaniac in general. |