Read this post on TravelFeed.io for the best experience
Widok, jaki zastałem, należał do tych smutniejszych (no może poza górami w tle...):





Bieżnia, o ile można to nazwać bieżnią, była już popękana i miejscami porośnięta trawą.
Trybuny prezentowały się jeszcze gorzej. Po dawnych ławkach pozostały tylko słupki podtrzymujące.
A kibice, nieliczni zresztą, chcący oglądać spotkanie miejscowej drużyny musieliby się zadowolić wyłącznie siedzeniem na kamiennych stopniach pokrytych igliwiem.
W pobliżu stadionu znajduje się także baza treningowa Gruzińskiego Związku Piłki Nożnej - ale do zwiedzania się nie nadaje.
Co się tyczy historii – w piłkę grano w Lagodechi już w 1945, jednak pierwsze dostępne mi informacje o występach ligowych datowane są na rok 1959, kiedy to drużyna „Czanczkara” („Wodospad”) pojawiła się w drugiej lidze republikańskiej (5 poziom). Niewiele później zmieniła nazwę na „Hereti” (od dawnego księstwa obejmującego te tereny). Prawdopodobnie występowała na tym poziomie do 1972, kiedy to zajęła ostatnie miejsce w grupie i, jak się wydaje, spadła do niższej ligi.
Po raz kolejny w drugiej lidze republikańskiej pojawiła się w 1977 i do roku 1988 już poniżej tego poziomu nie spadała. Przeciwnie, w latach 1982-1985 występowała we wschodniej grupie najwyższej ligi republikańskiej. Najlepszy rezultat osiągnęła w roku 1983, zajmując trzecie miejsce w grupie wschodniej i ostatecznie piąte w turnieju finałowym.
W niepodległej Gruzji losy klubu z Lagodechi nie były łatwe. W latach 90, drużyna występowała na ogół na trzecim poziomie rozgrywek (lata 1990, 1991 i 1992/3), z krótką przerwą na piątą ligę w sezonie 1991/2 (reforma systemu ligowego). Następnie przez długie lata zespół albo występował wyłącznie w kwalifikacyjnych turniejach regionalnych, o których nie przetrwały żadne dostępne informacje, albo jego działalność została zawieszona.
Klub powrócił, na krótko, w sezonie 2002/3 – początkowo w pobliskim Czabukiani, w kolejnym roku już z powrotem w Lagodechi. Jednak ta próba okazała się nieudana i zespół zniknął na kilka kolejnych lat.
Starania ponowiono w 2006. Tym razem poszło lepiej, bo klub przetrwał do 2012, w najlepszych momentach nawet awansując do Pierwszej Ligi (2 poziom). Najlepszym wynikiem było wtedy 7 miejsce w grupie wschodniej w sezonie 2008/9.
Po roku przerwy klub próbowano reaktywować ponownie. Najpierw w porozumieniu z drużyną Uniwersytetu Gruzji z Tbilisi (sezon 2013/14), potem już samodzielnie, ale w Czabukiani (sezony 2014/15 i 2015/16). W tym czasie drużyna występowała w trzeciej, najniższej lidze. W 2016 powrócono do rozgrywania meczów w Lagodechi. Po sezonie przejściowym (reorganizacja rozgrywek) klub ostatecznie wylądował w lidze regionalnej – co oznaczało czwarty poziom w latach 2017-2018, a od 2019 – piąty, najniższy. W obecnym sezonie, teoretycznie, miała występować w grupie D (wschód), ale, jak do tej pory, rozgrywki nie zdążyły się rozpocząć z powodu epidemii i zachodzi możliwość, że zostaną przeorganizowane.
Drugim klubem, który miałem okazję napotkać w Lagodechi, był „Rani”.
Jego drużyny nigdy nie występowały w rozgrywkach seniorskich mężczyzn, za to, o ile udało mi się ustalić, w klubie całkiem prężnie funkcjonuje futbol dziecięcy i chyba nawet jakaś drużyna żeńska.
Warunki do treningu są, jakie są, ale widoki podczas gry - znakomite :)