Stadiony Gruzji (7 i 8/?), Lagodechi, 19-20.09.2016

Read this post on TravelFeed.io for the best experience Do Gruzji powróciłem już niec...

5 years ago, comments: 8, votes: 75, reward: $2.74

Read this post on TravelFeed.io for the best experience


Do Gruzji powróciłem już nieco ponad rok później, tym razem już samemu, na własną rękę. Wciąż to nie stadiony były głównym celem moich podróży, ale kiedy nadarzała się stosowna okazja, zdecydowanie jej nie przepuszczałem. Pierwsza z nich pojawiła się już podczas kilkudniowego pobytu w Lagodechi, tuż przy azerskiej granicy, kiedy to podczas jednego z wieczornych spacerów zawędrowałem w pobliże stadionu właśnie.

Widok, jaki zastałem, należał do tych smutniejszych (no może poza górami w tle...):
DSC02960.jpg

O ile sama murawa prezentowała się względnie dobrze, biorąc pod uwagę poziom rozgrywek, na którym występowała lokalna drużyna

o tyle cała reszta stadionu...

Bieżnia, o ile można to nazwać bieżnią, była już popękana i miejscami porośnięta trawą.
DSC02983.jpg

Trybuny prezentowały się jeszcze gorzej. Po dawnych ławkach pozostały tylko słupki podtrzymujące.
DSC02981.jpg
A kibice, nieliczni zresztą, chcący oglądać spotkanie miejscowej drużyny musieliby się zadowolić wyłącznie siedzeniem na kamiennych stopniach pokrytych igliwiem.
DSC02980.jpg

W pobliżu stadionu znajduje się także baza treningowa Gruzińskiego Związku Piłki Nożnej - ale do zwiedzania się nie nadaje.

Co się tyczy historii – w piłkę grano w Lagodechi już w 1945, jednak pierwsze dostępne mi informacje o występach ligowych datowane są na rok 1959, kiedy to drużyna „Czanczkara” („Wodospad”) pojawiła się w drugiej lidze republikańskiej (5 poziom). Niewiele później zmieniła nazwę na „Hereti” (od dawnego księstwa obejmującego te tereny). Prawdopodobnie występowała na tym poziomie do 1972, kiedy to zajęła ostatnie miejsce w grupie i, jak się wydaje, spadła do niższej ligi.

Po raz kolejny w drugiej lidze republikańskiej pojawiła się w 1977 i do roku 1988 już poniżej tego poziomu nie spadała. Przeciwnie, w latach 1982-1985 występowała we wschodniej grupie najwyższej ligi republikańskiej. Najlepszy rezultat osiągnęła w roku 1983, zajmując trzecie miejsce w grupie wschodniej i ostatecznie piąte w turnieju finałowym.

W niepodległej Gruzji losy klubu z Lagodechi nie były łatwe. W latach 90, drużyna występowała na ogół na trzecim poziomie rozgrywek (lata 1990, 1991 i 1992/3), z krótką przerwą na piątą ligę w sezonie 1991/2 (reforma systemu ligowego). Następnie przez długie lata zespół albo występował wyłącznie w kwalifikacyjnych turniejach regionalnych, o których nie przetrwały żadne dostępne informacje, albo jego działalność została zawieszona.

Klub powrócił, na krótko, w sezonie 2002/3 – początkowo w pobliskim Czabukiani, w kolejnym roku już z powrotem w Lagodechi. Jednak ta próba okazała się nieudana i zespół zniknął na kilka kolejnych lat.

Starania ponowiono w 2006. Tym razem poszło lepiej, bo klub przetrwał do 2012, w najlepszych momentach nawet awansując do Pierwszej Ligi (2 poziom). Najlepszym wynikiem było wtedy 7 miejsce w grupie wschodniej w sezonie 2008/9.

Po roku przerwy klub próbowano reaktywować ponownie. Najpierw w porozumieniu z drużyną Uniwersytetu Gruzji z Tbilisi (sezon 2013/14), potem już samodzielnie, ale w Czabukiani (sezony 2014/15 i 2015/16). W tym czasie drużyna występowała w trzeciej, najniższej lidze. W 2016 powrócono do rozgrywania meczów w Lagodechi. Po sezonie przejściowym (reorganizacja rozgrywek) klub ostatecznie wylądował w lidze regionalnej – co oznaczało czwarty poziom w latach 2017-2018, a od 2019 – piąty, najniższy. W obecnym sezonie, teoretycznie, miała występować w grupie D (wschód), ale, jak do tej pory, rozgrywki nie zdążyły się rozpocząć z powodu epidemii i zachodzi możliwość, że zostaną przeorganizowane.

Drugim klubem, który miałem okazję napotkać w Lagodechi, był „Rani”.
DSC03010.jpg

Jego drużyny nigdy nie występowały w rozgrywkach seniorskich mężczyzn, za to, o ile udało mi się ustalić, w klubie całkiem prężnie funkcjonuje futbol dziecięcy i chyba nawet jakaś drużyna żeńska.
DSC03009.jpg
Warunki do treningu są, jakie są, ale widoki podczas gry - znakomite :)


View this post on TravelFeed for the best experience.